Uwolnij swoje wspomnienia z dysków!

Pamiętacie albumy na zdjęcia wsuwane? W latach 90. gościły prawie w każdym domu obok tradycyjnych wyklejanych. Sama mam w rodzinnym domu z dwa czy nawet trzy tomy kolekcji zdjęć uzbieranej przez moich rodziców. Taka prosta a taka wielka pamiątka! Ciesząca, wzruszająca, trochę nostalgiczna a czasami nawet motywująca. Dzisiaj mam wrażenie, że albumu trochę odeszły do lamusa. Zdjęcia drukujemy co najwyżej do ramki, a całe galerie trzymamy na dyskach, w telefonach i innych nośnikach. Komu się chce to wyklejać? A nawet, gdy ktoś w porywie wpadnie na taki pomysł, to komu chce się selekcjonować te wszystkie foty z telefonu?

Nie ukrywam, jestem fanką zdjęć papierowych. Albumów tych w całości drukowanych, jak i tradycyjnych, pudełek, teczek i wszelkiej maści innych form przechowywania zdjęć. Porządny album jest dla mnie zawsze trafionym prezentem a z roku na rok chyba jestem coraz bardziej sentymentalna, bo często obdarowuję najbliższych paczką wspomnień.

Przechowywanie na dyskach jest wygodne, zgadzam się, ale czy nigdy Wam serce nie zadrżało, gdy laptop padł? Sprzęty mają to do siebie, że są zawodne. Zeszłej zimy nawet trochę tego doświadczyłam. Za każdym razem, kiedy skończę nowy album, zabieram go na obiad rodzinny. Słyszałam wtedy od rodziców „ojej, my też musimy w końcu przebrać nasze zdjęcia z dysków i wywołać”. Mijał rok, jeden, drugi, kolejny a zdjęcia się nie przebrały i nie wywołały. Nie mając pomysłu na prezent świąteczny dla rodziców pomyślałam, że podjadę do nich, zgram sobie zdjęcia, przebiorę je, wykleję do albumu i zrobię im taką przemiłą niespodziankę. I co się wydarzyło? Laptop padł. Nie ma. Kompletnie umarł, ktoś próbował go naprawić i nic. Pod pretekstem naprawy wykręciliśmy z laptopa dysk, który podpięłam do swojego komputera i udało mi się dotrzeć do tych zdjęć. To nie jest odosobniona historia, takie rzeczy po prostu się zdarzają. Dlatego WYWOŁUJCIE ZDJĘCIA.

 

Zdjęcia w albumie, to wspomnienia na wyciągnięcie ręki — nawet gdy zabraknie prądu. 😉 Do tych zdjęć naprawdę się wraca, bo do tysiąca ujęć na dysku już nie koniecznie. Zresztą czy po latach tak łatwo je odnaleźć na tych dyskach? Papier szeleści w dłoni, ma fakturę, odbija kolory, dojrzewa, wspomnienia na papierze smakują inaczej. Nie macie pomysły na prezent — obdarujcie bliskich albumem, naprawdę czym człowiek jest starszy tym mniej zbędnych rzeczy mu potrzeba, a tym więcej potrzebuje czuć się dla kogoś ważnym a wspólne wspomnienia to podkreślają.

 

 

Chcesz wywołać album, ale nie wiesz, jak się za to zabrać? Napisz do mnie, pomogę stworzyć Ci piękny album i walce nie potrzebuję do tego profesjonalnych zdjęć, w moich też jest wiele zdjęć z telefonu! Masz stertę wywołanych zdjęć, które kurzą się w kącie, też do mnie napisz! Możemy razem wybrać ilość kart, fakturę i kolor okładki i dostaniesz spersonalizowany album z tradycyjnymi kartami, do wyklejania zdjęć. Uwolnij swoje wspomnienia z dysków a zobaczysz, że to uzależnia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *